Scena

Halo Ziemia! Tu Hrubieszowska Scena!
Niby jej tu nie ma ale gra w podziemiach jeszcze
I niedługo wyjdzie na powierzchnie
Ja nie szepcze tylko daje z siebie wszystko
Może to za mało - może jestem nisko
A z każdym krokiem jestem blisko tego
Żeby to rozprzestrzenić, żeby na tej ziemi
Cos wprowadzić, cos zmienić, żeby coś docenić
Żeby nie iść ślepo tak po prostu przed siebie
Tylko jest mały problem - Jaki? - Ty tego nie wiesz
Ciebie wcale nie chce do milczenia zmuszać
Nie chcesz to nie słuchaj - ja stoję tutaj
I stać będę zawsze - będę coś próbował
Będę kombinował by nie skończyć w lagrze
Jakże? - No właśnie jak? - Bardzo łatwo
Bo wiem, ze życie jest wielka zagadka
Znasz to? Bo ja wcale. Życie to nie bajka
Ale jeden wielki Kabaret
Moje miasto jest małe, stare
Ja się z niego wynurzam
Może kogoś to wkurza
Wiec ja nadchodzę, czyli duża burza
Produkuje słowa, prosto z Hrubieszowa
Zobacz!
Towar może nie jest pierwsza klasa
Wiem, bo mam schowanego Asa gdzieś tam
Gdzieś gdzie chowa się reszta
Ja nimi besztam i śmieje się ostro
Bo trzeba iść prosto po mistrzostwo
Wyrosnąć spokojnie na skale polską

Na wschodzie Europy, na wschodzie Polski
Powstają te głoski w domu Hrubieszowskim
Teraz lepiej się ocknij ze snu
Poczuj moc tego tekstu, bądź nie protestuj
Jestem tu! I zostanę, mam to zaklepane
Dane jest mi grac wiec nie ma czego się bać
Będę stać i pokaże, ze można sięgać marzeń
Moje się spełnią i dalej je pogłębiam
Nie oczerniam nikogo bo nie chce
Po prostu jestem i chce być tu zawsze
Tak na to patrzę, szeroko nie spoglądam
Ej człowiek, widzisz jak to wygląda
Pod ziemia - to tylko mój muzyczny dom tam
Ja nikomu tych dźwięków nigdy nie oddam
A jak spoglądam na wasze twarze... co z nimi będzie?
To czas pokaże!
Uczuciem darze moja muzykę
Ona jest wynikiem, słodziutka jak likier
I znika migiem, znika bo każdy to bierze
Bo każdy chce słuchać tego na spacerze
A ja przy komputerze robię nowa twórczość
Już mnie znudziły słowa: Zrób cos!
I nie wymiękam, cienka nic pękła
Przejęta została w moje własne ręce
Czego chcieć więcej? W gore ręce teraz
W bit się w koło ubieram
Mam niezłego cela - będzie afera?
Nie wiem! jak chcesz to zapytaj siebie!